( Pele )
Jak tu żya w mieście, które jest z tego znane, że wszystko, co sie dzieje z góry jest ukartowaneż Tam, gdzie dominują poszlaki, a nie fakty i żeby coś osiągnąa kurwa musisz miea kontakty. Jak ty myślisz Sokó3?
( Sokó3 )
Prawdziwe życie bez imaginacji, koniec bredni, chleb powszedni, bogaci biedni -tak było, bedzie, musi bya- umiesz z tym żyaż
( Pele )
Ja potrafie. ycie to znaczona talia, spójrz, jakie są realia. Nigdy nie przewidzisz co przyniesie dzien nowy, bądź czujny i gotowy na wszystko.
( Sokó3 )
Obstawisz za wysoko, możesz znaleźa sie za nisko, to co zdaje sie daleko może okazaa sie blisko.
( Pele )
Tak już jest, jednemu wcią? sie farci, drugiego życie karci, tam brudni i obdarci zagubieni w tłumie, każdy radzi se jak umie, czy rozumieszż
( Sokó3 )
Czy rozumieszż Legalne wcale nie znaczy uczciwe, ludzie płacą podatki, a chodniki wcią? są krzywe, te realia są prawdziwe, wiec sie wcale nie dziwie, że wkurwione dzieciaki mówią że łatwiej wybia szybe niż harowaa całe życie po to samo. Nie wszystkim sie udało, nie każdy wyjdzie cało, to nie boże ciało -to twoja skóra, wiec dbaj, żeby sie nie stało nic. Wiele rzeczy dookoła to pic jak fotomontaż. Wiesz o co biega, czy tu tylko sprzątaszż Uważaj gdzie sie krzątasz i komu wchodzisz w droge, bo możesz sie przeliczya i kim byś kurwa nie był, to nie ma co sie szczycia...
refren:
Każdy dzien to wielka niewiadoma, czy nas czeka lepsze życież Szansa jest znikoma. Polska rzeczywistośa niepewna jak przyszłośa, sam musisz bya pewien i zachowaa czystośa. Każdy dzien to kolejny warunek, twój los może nagle obraa zły kierunek. Polską rzeczywistośa sami kształtujecie, rozumiecież
( Pele )
48 milionów szarych ludzi, wcią? kurwa sie łudzi, że w koncu coś sie zmieni. Zajrzyj do kieszeni, na pewno nie ty jeden chciałbyś miea prywatny eden, to normalne, ale czy realneż Czy jest to wykonalneż Nie wiem, to coś jak idealne. Brzmi troche nieżyciowo w kraju kłamstwa i zawiści, gdzie próbują rządzia pierdoleni egoiści. Cały czas rośnie skala nienawiści, przecież widze co sie dzieje, nie jestem ślepy: hotele, drogie restauracje i sklepy, nocne kluby, piekne fury, coraz szybsze kobiety...
( Sokó3 )
Spójrz, na te dziurawe szosy, anonimowe blokowiska i stare kamienice, gdzie każdy zna wszystkich sąsiadów z nazwiska. Spójrz, na podmiejskie oazy i zanim zrobisz coś, to zastanów sie dwa razy. Fazy, jazdy, przejebane jak chujowe blazy, obrazy nedzy, a przy tym ludzie nie potrafią sie już cieszya z małych rzeczy, 99% katolicy -każdy grzeszy. Dużo skurwiałych charakterów jak w trzeciej rzeszy i ty stoisz pośrodku, ja mówie o realiach twoich. Biało czerwoni jak rana, która goi sie powoli z mentalności niewoli. I znów w korku stoisz bo Lancia ze szklanką na dachu śmiga na prywatny raut do chłopaków. Sokó3, Pele, codzienne realia Polaków.
ref. (x2)
|