Wchodzimy do klubu, bramka wpuszcza nas o dziwo, chociaż na moją twarz zawsze patrzą krzywo. My już w środku, a na zewnątrz, za szybą tłum. Zrzucam okrycie i po schodach w dó3. Jakiś muł tarasuje droge obejmując w pó3 najwiekszą lampucere w klubie, inny gamon najebany skumplowaa sie próbuje, ja go gubie... Moje ziomki już przy barze. Czy bedzie tak jak lubie, sie okaże, jak narazie ta co zerka na mnie to nie subiekt moich marzen. Kurewski wzrok, niski krok, nie szukam wrażen, ide w bok. Sytuacje waże, obserwuje twarze... Nagle! Widze dwie turystki przy lamusie. To te same co na przegubie w autobusie je widziałem. Nawijałem otym na poprzedniej płycie. Pamietacież Czy juz zapomnieliścież
Refren ycie sie toczy, choa czas sie zatrzymał. Modle sie do Boga, abym wytrzymał droge jaką obrałem przejśa. Mała jej cześa w głowie sie nie mieści. Każdy kiedyś z nas stanie w obliczu smierci.
Refren Pamietacie jej wzrok, te pierwsze melanżeż
Refren Pamietacież Czy juz zapomnieliscież
Refren Te wszystkie kłamstwa, podwórkową piłkeż Pamietacież Czy juz zapomnieliscież
To nie dokument, jak umre wybuduja mi monument, mamy tylko moment. Co warto pamietaaż Co osiągnąa trudnoż Drogą zmagan cieżkich, pracą żmudną zetrzea kleski, które wynikły z braku checi. Wiesz o czym mówież Masz to w pamieci. A jeśli zapomnisz, wtedy moje słowa wspomnisz. Co zrobiszż W imie czegoż Właśnie dlatego kolejny ruch po triumf ekipy ze mną od początku. Tysiące wątków, nie starczy taśmy nawet. Pozatym zyski, straty, nie ubolewam nad tym co poszło. Przyjmuje karme. Bya lepszym człowiekiem, tego pragne, wysiłki nie pójdą na marne. Kiedyś wreszcie bałagan ogarne.
To do wszystkich, co okradają swoje matki. Przypomnij sobie, kto kupował ci zabawki. Kto cie karmił, kto ci zycie dał? Nie wierzycie nam, ze obróci sie to przeciw wamż Ale niektóre kwestie rozsądniej jest zapomniea, aby nie pogrążaa sie i oprzytomniea. Zacząa od nowa, nie zwariowaa. Nie bój sie zmiany na lepsze - to też zapomnieliście, czy pamietacie jeszczeż
Refren
|