Kiedyś byłem tak zupełnie sobie obojetny
ycie zastygło i czas płynął niemal poza mną
I dopiero niedawno nagle stał sie cud
Tak wyraźnie zobaczyłem, że jestem wiekszy od siebie
Rosłem z dnia na dzien, a ciało moje jakby sie kurczyło,
W koncu zrzuciłem je - teraz unosze sie do gwiazd
Tak jak one malutki kryje sie wśród chmur
Tylko chwile byłem wielki teraz lece coraz niżej - znikam.