Już niebawem pewnie zdarzy sie że
Przyjdzie pora stąd zabieraa sie
Umrzesz ty, umre ja i już koniec, wiecej nic
Nie zdarzy sie nam.
A jeśli bedzie wtedy padał śnieg
I otuli ludzi w biały pled
Umrzesz ty, umre ja, a ten rój zziebnietych ciał
Bedzie bez nas marzł.
Poza tym nic nie zmieni sie
Może urodzi sie ktoś
Bedzie odnawiał, ulepszał wcią?
Nim nie ulepszą go.
Pomachamy skrzydełkami i wio!
Myśle, że zabierze jeszcze sie ktoś
Umrzesz ty, umre ja i tyko wierzycieli tłum
Wpisze nas na liste strat.
|