Ulice w ogniu płoną sztandary
To czas rewolucji są pierwsze ofiary
Pieści przeciw czołgom w bramach barykady
Godzina policyjna kolejne ofiary
To czas wielkiej rewolucji
Z jednej strony wojsko i głupie rozkazy
Z drugiej mali ludzie z orłem na sztandarze
Honor Bóg Ojczyzna wolności my chcemy
Jeszcze nie zgineła póki my żyjemy
Ucichły glosy walki składają bron przegrani
Zwyciezcy chcą władzy oni bedą sami
Tysiące okłamanych walczya nie przestało
Nadejdzie taki dzien oni znów powstaną