Coraz bliżej konca wieku chory świat dogorywa Wszystko luniesz niedługo ale jeszcze troche czasu Tak brakuje nam miłości tej szalonej tej okrutnej Moje serce pełne bólu, moja dusza industrialna
Jestem chory, dziki wariat tak jak świat Gnam do przodu nie zatrzymuj mnie kochanie, nie Czas prowadzi mnie za reke może Pan Może szatan sam już nie wiem co to jest
Dzisiaj niebo takie smutne ponad nami, ponad nami Przytulamy sie do siebie, całujemy tak samotni, tak samotni Tak sie trudno porozumiea, udajemy, gra sie toczy Zapalamy papierosa, ponad nami smutne niebo
Jestem chory, dziki wariat tak jak świat Gnam do przodu nie zatrzymuj mnie kochanie, nie Czas prowadzi mnie za reke może Pan Może szatan sam już nie wiem co to jest
Dzien zasypia mrok sie budzi, płyne gdzieś autostradą Mijam światła samochodów tak do nikąd sensu brak, sensu brak Przecież życie takie krótkie tak tragicznie bezcelowe Jestem jeźdźcem, synem słonca zidiociałym czarownikiem
Jestem chory, dziki wariat tak jak świat Gnam do przodu nie zatrzymuj mnie kochanie, nie Czas prowadzi mnie za reke może Pan Może szatan sam już nie wiem co to jest (łx)
|