Mam tylko kilka próśb nim przekroczysz próg Nie przynoś ładnych słów Bo jeśli tak ma bya to wole żebyś nie przychodził tu Czuje że w takich słowach anioły śpią Lecz ciągle nie ma w nich mnie
Nipotrzebna wcale mi Taka miłośa do krwi Wyje duszy każdy kant Wśród czterech ścian Nic nie powiem domyśl sie Czemu mi z tobą źle
W 3óżku pomiety płaszcz w popiwlniczce kurz Przed drzwiami leży głaz Bo jeśli tak ma bya to wole żebyś nie przychodził już aden wróg nigdy wiecej nie powie mi Co warto znosia dla chwil