Gdy kolejny raz
Nie mówie nic
Nie pytam cie, nie szukam sensu
Poczynan twoich
Wtedy sie boje że
Swoją krew
W moją krew
Tłoczysz...
Na przekór tobie
Oszukaa chce swój los
Zmywam z siebie całe to zło
Próbuje wcią? i wcią?
Zdzieram z siebie gniew
Te genetyczną narośl nie chce jej
(bo ten dar to twój dar)
Czy tego chcesz, czy nie chcesz tego
Zabijam w sobie każdy atom i każdą won
Mych wiezi z tobą
Bo nie chce już
Upadaa tu
Obok ciebie...
Na przekór tobie
Oszukaa chce swój los
Zmywam z siebie całe to zło
Próbuje wcią? i wcią?
Zdzieram z siebie gniew
Te genetyczną narośl nie chce jej
(bo ten dar to twój dar)