Miłośa to biegun ciepła
Transcendentna energia
Mołośa to późna godzina
Absolutna przyczyna
I moje serce czasem też
Czuje jej rytm
Kiedy zamykam oczy
Gdy nie dzieje sie nic
Taka miłośa jest jedna
Ty jesteś jedna
Jesteś podwinietą rzesą pod moja powieką
Taka miłośa jest jedna
Ty jesteś jedna
Dlatego chciałbym ukryc nas
za najodleglejszą rzeką
Miłośa nie drży na widok miecza
Jest kruchym ciastem powietrza
Którym zachłystuje sie codziennie
To cholerna niepewnośa
Kiedy znowu staniesz w drzwiach
I to czy zobacze Cie napewno
Taka miłośa jest jedna...
Miłośa to raczej nie chemia
To nie są małpie gaje
Kiedy uśmiechamy sie przez łzy
Kiedy przeklinamy sie nawzajem
Ja nie mówie kocham
Pewnie sama dobrze wiesz dlaczego
Jestem prostym pytaniem
Ty jesteś na nie odpowiedzią
Taka miłośa jest jedna