[Duże Pe]
Ostatni nocny do domu
Ha, yo, nocne autobusy mkną przez miasto
Palą mnie płuca, ucałowałem noc w pełnym biegu
Ta, udało mi sie złapaa nocny za przegub
Siedze wiec tutaj, na brzegu, wczoraj i dzisiaj
Cisza, słychaa jak to miasto oddycha
Noc drzwi zamyka, za późno bym wysiadł
Zeszyt jak klisza, musze siedziea i pisaa
Każda dzielnica rozmyta w latarni blasku
Teraz tu, patrze w oczy miastu kontrastów
W potrzasku pasków czua zwiastun opałów
Z siedzen uprzedzen oczy ołów, pomału
Wsącza sie w serce, czuje wiecej niż trzeba
Tu nie da sie nie baa, nie ma przebacz
Heban nieba wzbudza gniew, a przecież jest tak pieknie
e aż bym chciał zaśpiewaa mą piosenke
Złap noc za reke
[Refren]
Tyle w głowie mej, że nie moge zasnąa
Ja, noc i moje miasto
Tyle w głowie mej, że nie moge zasnąa
Nocne autobusy mkną przez miasto
x2
[Duże Pe]
Jak Jotuze delektuje sie tu wiatru bryzą
Usne, gdy mych wersów zeby świat ugryzą
Tak epizod, za epizodem, całą dobe
Zapisuje mego miasta małą spowiedź
Bowiem, powiem wam szczerze, nie moge go nie słuchaa
A ono o tym wie i chetnie szepce mi do ucha
Co jest tutaj złe i na co musi patrzea
Gdy gramy nasze małe dramy w życia teatrze
I nie zatrzemy tych kwestii chyba nic
Złe sny, w których bywam jako widz
Jako, że nic nie moge zrobia
Przykuty do cykuty, tu i teraz
Myśle jedynie, by nie zmienia sie w bohatera
[Refren]
Tyle w głowie mej, że nie moge zasnąa
Ja, noc i moje miasto
Tyle w głowie mej, że nie moge zasnąa
Nocne autobusy mkną przez miasto
x2
[Duże Pe]
Ha, to miasto, ono ma mnie na własnośa
Choabym chciał, nie moge zasnąa
Światła nie gasną, widze je wyraźnie zza zasłon
Latarni pasmo, płynące Wrocławską
Znasz to, ulice straszą paszczą podwórek
Ta, ponure bloki, które ciągną sie sznurem
Szaro-bure, nawet w pastelowych barwach
Zmarszczek nie pokryje żadna farba
Na spierzchnietych wargach miasta składam pocałunek
Najdelikatniej jak umiem
Wewnątrz betonowych trumien mumie śpią spokojnie
Mojej miłości nikt nie pojmie
[Refren]
Tyle w głowie mej, że nie moge zasnąa
Ja, noc i moje miasto
Tyle w głowie mej, że nie moge zasnąa
Nocne autobusy mkną przez miasto
xł
|