Samego mnie zostawiłaż
Serce me porzuciłaż
Wiecej Cie nie zobacze
Czy wiesz, że ja płacze.
Odjechałaż, samego mnie zostawiłaż
Odjechałaż, serce me porzuciłaż
Odjechałaż, tyle miejsca w mieszkaniu
A ja sam, a ja sam przy żniadaniu.
A przecież czasami było dobrze
Siadaliżmy na plaży nad morzem
Słonce wschodzżc pieżciło twżj profil
Wiatr niżsł zapach pieczonych kartofli.
Robiliżmy kilometry po molo
Zadziwieni, że nas nogi nie bolż
Ty mżwiłaż, że nie kochasz innego
A gdyby nawet, to co z tego.
Odjechałaż, samego mnie zostawiłaż
Odjechałaż, serce me porzuciłaż
Odjechałaż, tyle miejsca w mieszkaniu
A ja sam, a ja sam przy żniadaniu.
A przecież czasami było dobrze
Siadaliżmy na podłodze na kołdrze
żwiecy blask tanczył w rytm cichej melodii
Wosk ze żwiecy kapał na chodnik.
Budziliżmy sie co rano w objeciach
By utrwalaa chwile szczeżcia na zdjeciach
żniadanie podawałaż mi do 3żżka
Kolacje też jedliżmy na poduszkach.
Odjechałaż, samego mnie zostawiłaż
Odjechałaż, serce me porzuciłaż
Odjechałaż, tyle miejsca w mieszkaniu
A ja sam, a ja sam przy żniadaniu.
A przecież czasami było dobrze
Tanczyliżmy Zorbe o żwicie w jeziorze
Trzciny szumiały i piały koguty
Ty pytałaż, czemu jestem taki smutny
Ja mżwiłem, że ten smutek dlatego
że wakacje mamy tylko do pierwszego
że tak dobrze jest, że może bya tylko gorzej
Wtedy ty powiedziałaż: ty potworze.
Odjechałaż, samego mnie zostawiłaż
Odjechałaż, serce me porzuciłaż
Odjechałaż, tyle miejsca w mieszkaniu
A ja sam, a ja sam przy żniadaniu.
Odjechałaż, samego mnie zostawiłaż
Odjechałaż, serce me porzuciłaż
Odjechałaż, tyle miejsca w mieszkaniu
A ja sam, a ja sam przy żniadaniu.
Odjechałaż, samego mnie zostawiłaż
Odjechałaż, serce me porzuciłaż
Odjechałaż i nawet nie płakałaż
To po co, to po co wracałaż.
|