Tego chce zobaczya inny żwiat
Jego czar porywa mnie
Chce poczua to tak mocno chociaż raz
O tysiżc lat chce cofnża dzisiaj czas
Złoty piach wiruje wokż3 mnie
Milczż wciżż kamienne bżstwa
Szalony blask ożlepia wabi mnie
Ku niebu mknie piramid nieznany żwiat
Odkrywam nieznany żwiat
ktżry dawno zgasł
Nieważna przestrzen i czas
tam gdzie nie ma nas
Wracam tu gdzie nie ma dla mnie nic
Prysnż3 czar jak zbite lustra
Rydwany snżw zabiorż mnie znżw tam
Gdzie mocno żpi zaklety w kamien czas