Byłem odważnym policjantem
agentem supertajnych służb
bandziorom wciąż spuszczałem "manto"
Świat ratowało się... i już
Na przykład w czwartek po kolacji
rozpracowałem chiński gang
a zaraz w piątek, przy okazji
udaremniałem skok na bank
I szkoda tylko, że to na niby
Że to komputerowa gra
Pędziłem czołgiem przez pustynię
w trybach i w ustach skrzypiał kurz
zza wydmy bunkier się wychylił
z działa przyrżnąłem mu... i już
potem nadleciał helikopter
chciał mnie rakietą z góry zdjąć
serią z kaemów mu przykopcę
aż się posypie z nieba złom
I szkoda tylko, że to na niby
Ze to komputerowa gra
Kiedy monitor zmęczy oczy
tak, że nie da dłużej grać
od komputera wstaję, po czym
cicho do łóżka idę spać
a tu od ściany, rozmarzona
naga kobieta szepcze, z tym
że to jest moja własna żona
a ja już na nic nie mam sił
I szkoda tylko, że to naprawdę
Że to niestety, już nie jest gra
|