Czy mnie słyszysz, Najłaskawszy
Czy jesteś, powiedz miż
Czy w dobroci swej wysłuchasz,
Co w mym sercu tkwiż
Może myślisz "Ty nedzarko,
Jak do mnie mówia śmieszż"
Widze twoją twarz i myśle,
e nedzarką byłaś też.
Boże, nedzarzom
Chleb co dzien daj
daj tkwiącym w piekle
Po śmierci choa raj
Boże, łazarzom,
Nadzieje daj, bo
Gdy ty zawiedziesz,
To zbawi ich ktoż
O nic nie prosze
Któ? o to dba,
Gdy wokó3 tak wielu
Biedniejszych niż jaż
Boże, swym dzieciom
Nadzieje daj, bo
Gdy ty zawiedziesz,
To zbawi ich ktoż
Czemu jednych tak obdarzysz,
Dla drugich nie masz nicż
W tych nielicznych zaś wybrancach
Strach budzi
Widok
Nieszczesnych ludzi...
Boże, nedzarzom
Cien wiary daa chciej,
Tym co pytają
O sens meki swej
Choa ofiarami
Wyroków są złych,
Choa to wyrzutki,
Nie rzucaj ich!
Tym, którzy są na dnie
Nadzieje daj bo
Gdy ty zawiedziesz,
To zbawi ich ktoż
|