Niech radośa do słonca sie pnie
Pesymizm zostawmy na dnie
Już Stary Testament choa niezły w nim zamet
To wprost optymizmem aż tchnie
Miał Dawid metr wzrostu i awiera
Lecz duchem był wzniosły jak pera
I z całej swej mocy wyskoczył jak z procy
I z procy Goliata na śmiera
Wieloryb ogromny to ssak
W nim Jonasz wieziony rzekł tak
Rzec moge o farcie jest dom i jest żarcie
Wieloryb to dom żarcie ja
A Mojżesz niemowle to fakt
Wpadł w wode lecz płynął na wznak
A u nas choa prorok przytrafia sie co rok
To zdarza sie że wody brak
To fakt dawniej dłużej żył człek
Sto lat to normalny był wiek
Nie chwale sie wcale lecz ów Matuzalem
Po roku by u nas sie wściekł
Czyś mały czy duży
Czyś rybą w kałuży
To co nie jest źle
Bo życie choa gniecie
To znajdziesz w nim przecież
To coś co warto kochaa
Raz facet narzekał na rząd
Mówili sąsiedzi to błąd
Radzili sąsiedzi i facet dziś siedzi
Rząd bliżej o widaa go stąd
Nie przejmuj sie bo co tu krya
Zawsze przecież może gorzej bya
Choabyś żył nawet dwieście lat
To nie to jest ważne to nie jest ważne
Nieważne jest ile lecz jak