Mieszkam w bardzo ponurej dzielnicy
Przy okropnie niemiłej ulicy
Brzydkie słowa na ścianach
Stróżka wiecznie pijana
Awantura i rozpacz, i łzy
Ale kiedy mi dzionek przeleci
No i noc mi gwiazdami zaświeci
Staje sobie w okienku
Biore nuty z piosenką
I z refrenem, co właśnie tak brzmi:
Nie wszedzie jest tak dobrze jak w niebie
Szkoda tylko, że o tym nikt nie wie
e to niebo jest po to
eby srebro i złoto
W nim świeciły dla ciebie co noc
ebyś rankiem sie zbudził z nadzieją
Właśnie po to te gwiazdy sie śmieją
Właśnie po to jest niebo
Właśnie w niebie dlatego
Tak nocami te gwiazdy lśnią.
Pokłóciliśmy sie wczoraj z Piotrem okropnie
Piotrek nawet ze złości stłukł szklanke
I pieściami w stó3 walił
e ma dośa i tak dalej
e cholera i szklanka, i świat
I w ogóle miał chandre okropną
Wiec za reke go wziełam pod okno
Tyle srebrnych obłoków
Mówie - Piotruś, daj spokój
Popatrz lepiej przez okno na świat
Nie wszedzie jest tak dobrze...
A właściwie to trudno jest pojąa
Czemu ludzie sie martwią i boją
Wiec ja ludziom sie dziwie
Nie rozumiem właściwie
Były przecież naprawde złe dni
Teraz dzionek ci jakoś przeleci
Potem noc ci gwiazdami zaświeci
Chodzisz z Polską pod reke
Śpiewasz polską piosenke
Z tym refrenem co właśnie tak brzmi
Nie wszedzie jest tak dobrze...
|