Ten chłopiec od dawna był chory na miłośa Do pewnej kobiety wcią? niewzruszonej Tak bardzo ją kochał i tak nieszcześliwie W śmiertelnej chorobie gotowy i oddany
To był tylko moment Nie wiedziałam czy bedzie żył To był tylko moment Już nie miał sił, nie miał sił
Spytacie pewnie co z tą kobietą Do prawdy czuje sie doskonale W swym pieknym pałacu podłogi wykleja Umarłych Rycerzy fotografiami