Już bardziej bliski jest mi strach
Przed jazdą autobusem
Niż przed wojną nuklearną
O której wszedzie słysze
Wiec jestem spokojny i nie robie nic
Jestem spokojny i łatwiej mi żya
Niedługo znowu świeta
Zabijemy świnie, bo Bóg sie rodzi
A jak już sie urodzi
To nas oswobodzi