Teraz wisze pod sufitem głową w dó3
W pistolecie mam naboi pó3 na pó3
Dla tych z generacji nie
Dla tych z generacji tak
Dla tych którzy mają w bród
i tych którym ciągle brak
Teraz wisze uczepiony do sufitu
Wokó3 pełno głośnych westchnien i zachwytów
Dla tych z generacji nic wymyślono wreszcie coś
Konfekcjonowany bunt konfekcjonowaną złośa
Tu nie bedzie żadnej rewolucji
Bedzie pokaz mych śmiertelnych instrukcji
Tu nie bedzie żadnego powstanie
Bedzie krótka lekcja umierania
Nie bedzie żadnej rewolucji
Bedzie pokaz śmiertelnych instrukcji
Nie bedzie żadnego powstanie
Bedzie lekcja umierania
Przestan mówia do mnie wreszcie
Przestan wreszcie na mnie patrzea
Ciągle mieszkam w martwym mieście
I tak bedzie już na zawsze
Przestan wreszcie ślepo wierzya
W to co czujesz
W to co wiesz
Masz piea sekund na decyzje
Jaką wybraa sobie śmiera
Może nic nie bedzie jasne
Bedzie tylko pustka głucha
Przestan wreszcie na mnie patrzea
Lepiej skup sie i posłuchaj
e nie bedzie żadnej rewolucji
Bedzie pokaz mych śmiertelnych instrukcji
e nie bedzie żadnego powstanie
Tylko krótka lekcja umierania
Nie bedzie żadnych rewolucji
Bedzie pokaz śmiertelnych instrukcji
Nie bedzie żadnego powstanie
Tylko lekcja umierania
Tu nie bedzie żadnej rewolucji
Bedzie pokaz mych śmiertelnych instrukcji
Tu nie bedzie żadnego powstanie
Bedzie krótka lekcja umierania
Nie bedzie żadnej rewolucji
Bedzie pokaz śmiertelnych instrukcji
Nie bedzie żadnego powstanie
Bedzie lekcja umierania