Pewien konduktor z tramwaju nr sześa Był załamany bo bardzo lubił jeśa Do "Brava" listy słał Zadyszke ciągle miał W pracy nieustannie spał A, na to jego kumpel, bardzo fajny gośa Niejedno w życiu widział i nieraz dostał w kośa Chcesz wolnym bya jak ptak Musisz zaśpiewaa tak Ale zaczekaj na mój znak
La, la, la, la ooo ooo! Młody bankowiec co żony nie mógł znieśa Kochał kobiety, bo miał kochanek sześa Szczyściły konto mu Aż nie mógł złapaa tchu To wszystko jak ze złego snu A, na to jego kumpel, bardzo fajny gośa Niejedno w życiu widział i nieraz dostał w kośa Chcesz wolnym bya jak ptak Musisz zaśpiewaa tak Ale zaczekaj na mój znak
La, la, la, la ooo ooo! Bo kiedy jest ci źle To nie win za to sie Z kanału zawsze drugie wyjście jest ...pozostał z kolegami śpiew
|